Sedno medytacji. Mindfulness.

W dzisiejszym chaotycznym już dość świecie, największą przeszkodą do osiągnięcia szczęścia jest brak obecności. Napotykamy na swojej drodze coraz więcej „rozpraszaczy”. Uczymy się jak wykonywać wiele czynności naraz, wierząc, że poprawi to naszą wydajność i sprawi, że nasz dzień przebiegnie sprawnie. Wielozadaniowość stała się wręcz atutem, powodem do pochwały, kolejnym punktem do wpisania w CV. Tymczasem, to właśnie skupienie się na chwili obecnej, oddanie się jednej czynności tu i teraz, sprawia, że stajemy się najbardziej autentyczni, najbardziej wydajni w osiągnięciu szczęścia i uchwyceniu najważniejszych momentów naszego życia.

Jak być obecnym?

Jak osiągnąć tę lukę w umyśle, ten stan błogiej świadomości?

Tak rozpoczynamy przygodę z medytacją.

Początkiem może być skupienie się całym sobą, całym wysiłkiem na chwili obecnej.

Tu gdzie stoisz. Tu gdzie siedzisz.

Poczuj każdy cal Twojego ciała. Gdzie znajdują się Twoje stopy? Czy dotykają ziemi? Czy masz spięte ramiona? Gdzie znajdują się Twoje dłonie, czego dotykają? Czy Twój kręgosłup jest o coś oparty, czy stoisz swobodnie w bezruchu, a może się poruszasz?

Poczuj jakość powietrza w pomieszczeniu. Może jesteś na zewnątrz, jakie zapachy do Ciebie dolatują? Czy czujesz na swojej skórze promienie słońca, czy krople deszczu?

Zauważ co dzieje się dookoła Ciebie? Czy słyszysz szum komputera, szczekanie psa, przejeżdżający samochód? Jak zachowują się ludzie wokół Ciebie? Czy pędzą przed siebie, czytają gazetę, rozmawiają przez telefon?

Co czujesz w sobie? Czy dręczą Cię myśli? Czy próbują poganiać Cię, przypominając, co jeszcze masz dzisiaj do zrobienia?

Czy jesteś świadomy, że Ty istniejesz tutaj, a świat dokoła Ciebie biegnie?

Używaj tych spostrzeżeń, zadając sobie te pytania przy każdej, nawet najbardziej trywialnej czynności, jaką wykonujesz w ciągu dnia. Jakby ta czynność sama w sobie była celem, a nie tylko środkiem wiodącym do celu. Zmywanie naczyń, prasowanie, zmienianie pościeli, mycie zębów, zamykanie drzwi na klucz. Wyćwicz się w pełnym przeżywaniu teraźniejszości, zamiast wybiegać w przyszłość, starając się ją przewidzieć i zaplanować. Największą inwestycją w Twoją przyszłość jest tu i teraz. Liczy się to, co robisz i jak przeżywasz chwilę obecną, jak wiele uwagi jej poświęcasz i ile serca potrafisz włożyć w najbardziej trywialną czynność dnia.

Nie marnuj teraźniejszości.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: